Grillowanie w długi weekend majowy

Kwiecień rozpieszczał nas pogodą. Leśne polany z miejscami przygotowanymi na piknik, okolice osiedli mieszkaniowych, ogródki przy domkach jednorodzinnych wyglądają w piękne, słoneczne dni bardzo podobnie. Zewsząd roznosi się woń grilla, przy którym lubimy spędzać czas całymi rodzinami i w gronie przyjaciół. Przed majówką, która w tym roku przy trzech dniach urlopu może trwać ponad tydzień, przypominamy kilka zasad zdrowego biesiadowania z… grillem w roli głównej. Okazuje się bowiem, że to, co nam się wydaje doskonałym letnim relaksem, dla serca bywa wątpliwą przyjemnością.

 

Co nam leży na… grillu

 

 Jak wynika z badania firmy GfK dot. 2016 roku, niemal połowa respondentów spotkała się w weekend majowy przy grillu, a na artykuły spożywcze, alkohole i akcesoria używane podczas takich letnich imprez w plenerze wydaliśmy (jako organizatorzy i goście) ponad 1,5 mld zł. Co kładziemy na grilla? Okazuje się, że głównie mięsa ze sklepowych gazetek, czyli karkówkę, tradycyjną kiełbasę, szaszłyki i kaszankę. Jeśli chodzi o alkohol, dominuje piwo, z którym świetnie komponują nam się chipsy. Na szczęście coraz większą popularnością cieszą się też surowe warzywa w postaci sałatek.

 

Uważaj, co wrzucasz na ruszt

 

Gotowe mięso reklamowane jako „pyszny zestaw grillowy”, zalane dziwną „mazią”, szczelnie opakowane folią, co znacznie utrudnia ocenę jego wyglądu i świeżości albo wędliny peklowane niestety nie wyjdą nam na zdrowie. W wysokiej temperaturze ulatniają się z nich bowiem substancje rakotwórcze. Mogłoby się wydawać, że podczas grillowania tłusta wieprzowa karkówka, z której wytopi się tłuszcz, staje się zdrowym chudym mięsem. Nic bardziej mylnego. Po pierwsze wypala się tylko jego część, a po drugie kapiący na rozżarzony węgiel tłuszcz spala się uwalniając niebezpieczne związki, które wdychamy i spożywamy. Tłuszcz pochodzenia zwierzęcego, spożywany często (a Polacy grillują od maja do sierpnia, średnio dwa razy w miesiącu) i w nadmiarze, w połączeniu ze słonymi chipsami, to zabójcza dawka cholesterolu, którego tak bardzo nie lubi nasze serce. Żeby mu tego oszczędzić, warto wrzucać na ruszt – a raczej na aluminiową tackę – mięso drobiowe lub wołowe (najlepiej marynowane wcześniej w oliwie z rozmarynem czy czosnkiem lub w piwie), ryby i warzywa (np. paprykę, cebulę, cukinię).

 

Piwo tak, ale do… marynaty

 

 Jak wynika z ww. badania, grillując najchętniej pijemy piwo, podczas gdy specjaliści ostrzegają – dwie puszki piwa dziennie wywołują skok ciśnienia, co z czasem może rozwinąć się w nadciśnienie tętnicze, z którym boryka się już co trzeci Polak. Jest ono głównym sprawcą problemów sercowo-naczyniowych. Co więcej, okazało się, że szczególnie niebezpieczne dla serca i układu krążenia jest jednorazowe wypicie dużej dawki alkoholu. Badacze uniwersytetu w Tuluzie przeprowadzili badanie obejmujące grupę mężczyzn ze zdrowym sercem. Okazało się, że u tych, którzy spożywają dużą ilość alkoholu 1-2 razy w tygodniu (a okazją ku temu bywa właśnie weekendowy grill…) ryzyko ataku serca jest dwa razy większe, niż w przypadku tych pijących alkohol regularnie, ale w niewielkich ilościach. Badanie potwierdziło, że najmniejszym szkodnikiem dla serca wśród alkoholi jest oczywiście wino. Oczywiście jeszcze zdrowiej jest unikać spożywania jakiegokolwiek alkoholu.

 

Żar nie tylko z grilla

 

Sezon grillowy nie bez przyczyny zaczyna się w maju, gdy robi się ciepło i słonecznie. Niestety już wtedy może się też zdarzyć fala upałów. Wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla osób z chorobami układu krążenia, gdyż zwiększają ryzyko zakrzepów i zatorów. Trzeba wtedy pamiętać o częstszym pomiarze ciśnienia, piciu dużej ilości wody i przebywaniu raczej w cieniu, niż pełnym słońcu.

Na sezon grillowy można i warto się przygotować – najlepiej zacząć od bezpłatnej konsultacji kardiologicznej bądź dietetycznej w najbliższym Gabinecie Bliskim Sercu (pełna lista tutaj).

Profesjonalna diagnostyka i rozmowa ze specjalistą mogą nam wiele rzeczy uświadomić. Ważne – jak zawsze – by zachować umiar w dawkowaniu tłuszczu, alkoholu i promieni słonecznych. Wtedy jest szansa, że sezon na grilla, niezmącony kłopotami sercowymi, będzie mógł trwać od maja aż do sierpnia.

Bezpłatne konsultacje dietetyczne, kardiologiczne, fizjoterapeutyczne


Źródła:
http://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/polacy-wydaja-krocie-na-grillowanie,131326.html
https://www.kardiolo.pl/alkohol_w_duzych_ilosciach_podnosi_ryzyko_choroby_serca.htm